„—Spytaj jej — odrzekłem z pewnością, która przyszła mi nie wiadomo skąd. — Ona ci powie. Jak, Aria...
— To jego głos — odpowiedziała zacinając się. — Ale...
— Halo, Ago — zabrzmiało nagle z głośnika. Uśmiechnąłem się. Czekałem na to. Musieli
przemówić. A ja musiałem ich do tego sprowokować. Operację mogli przecież przeprowadzić tylko ci, którzy wiedzieli, o co chodzi...
— Słucham, Bess — rzuciłem pogodnie. — Przysłuchujesz się naszej rozmowie Ty także — podkreśliłem ostatnie słowo.
— Tak — warknął. — Ja także. Możesz teraz ty przez chwilę posłuchać
— Z największą przyjemnością — przystałem.
— Mam ci przekazać decyzję sztabu. Zgadzamy się na operację. Wróć tutaj i jeszcze tego samego dnia...
— Słuchaj, Bess — roześmiałem się głośno. — Obiecałem ci nie przerywać, ale nie przypuszczałem, że to mają być żarty. Kiedy zaczniesz mówić poważnie, przysięgam, że będę siedział jak trusia...
Semow i Aria spojrzeli po sobie. Dziewczyna zagryzła wargi. Nie byli przyzwyczajeni do takiego tonu... nawet w moich ustach.
Głośniki milczały dłuższą chwilę. Kiedy wreszcie odezwały się znowu, głos Bessa tchnął lodowatym zimnem.
— Kiedy chcesz, żeby przylecieli
— Dzisiaj.
— U was jest już prawie noc. Co to znaczy dzisiaj“(9)
<<<< 9 Przykre przeszkody Przyjaciele
| Znamy dwie główne >>>>
Zakłady Bukmacherskie |po godzinach rozrywka noclegi |Materace Tempur