„WSZYSTKIE SKARBY NIZAMA
Proszę za mną, tędy. Oto pokój nr 188. Dywany 7. kości słoniowej. Nigdy nie słyszeliście, że z kości słoniowej można robić dywany Och, to bardzo proste. Z setek kłów słoniowych — ale wyrwanych młodym, najwyżej pięcioletnim samicom, bo takie kły są najpodatniejsze dla obróbki i najbardziej sprężyste — doświadczony rzemieślnik wybiera jeden lub dwa. Potem snycerz przez wiele lat struże ośnikiem te kły na cieniutkie nitki o średnicy jednej piątej milimetra; żeby kość nie stwardniała przez te lata, moczy się ją w wywarze z kory drzewa chinowego i mleku kokosowym. Potem tuzin najbieglejszych tkaczy przędzie te nitki, czy raczej tka je, w miękki, prawie zupełnie puszysty dywan. To wszystko. Wykonanie tego na przykład dywanu, o wymiarach trzy "
na cztery metry, trwało około ośmiu lat. Ręcznie, oczywiście. Kość słoniowa jest mimo wszystko zbyt krucha, aby ją nawlekać na czółenko krosna. Ile to jest warte To trudno wyrazić w jakiejkolwiek walucie. Po prostu nie ma żadnej skali porównawczej.
Pokój nr 211. Nakrycia stołowe. Tysiąc sto pięćdziesiąt sześć czarek i spodków, zapewne do śniadań. Wykonane przed prawie trzystu laty. Są wprawdzie srebrne, ale grubo powleczone szczerym złotem. W dnie każdej czarki — proszę spojrzeć — tkwi prawdziwa perła otoczona wianuszkiem z dwudziestu trzech diamentów. Spodki natomiast są na brzegach zdobione prawdziwą emalią. No, rzeczywiście ładniejsza niż emalie europejskie. Srebrny drucik filigranu jest cieńszy niż włos, a barwy... dosłownie we wszystkich kolorach tęczy. Tuż obok — srebrna patera na owoce. Mieściło się w niej trzysta czterdzieści kilogramów owoców. Jest tak ciężka, że na dworskie komnaty wnosiło ją aż dwunastu służących. Tak, państwo się nie mylą te splątane wzory roślinne są ręcznie żłobione w zimnym metalu. Przypuszczalnie nad wykonaniem tej patery pracowało kilkudziesięciu ludzi przez wiele lat.“(15)
Sofy |Bwin |PageRank - DVKO